Wszystko o hovawartach
O nas
NIE KUPUJ HOVAWARTA…
Wymogi hodowlane
Wzorzec
Filmy
Nasze hovawarty
Mioty
Szczenięta
Aktualności
Zdrowie
Księga gości
Ciekawe linki
Zdjęcia naszych hovków
Objaśnienia skrótów
Kontakt
 

O nas

Pierwszy hovek zagościł w moim domu w 1996 roku- Cynthia Safe CS. Było to w czasach kiedy hovawarty były w Polsce rasą praktycznie nieznaną i dlatego po naszą Cynthię udaliśmy się do Czech do Martina Slezaka. Cynthia była spełnieniem moich dziecięcych marzeń. Nigdy nie zamierzaliśmy Cynthi wystawiać, a już na pewno nie hodować. Było to jeszcze w czasach kiedy mieszkaliśmy w Gdańsku w małym 50 metrowym mieszkanku więc na szczenięta nie byłoby nawet warunków.
Stało się jednak inaczej... W 1999 roku Cynthia pojechała na pierwszą wystawę- Gdynia i o dziwo zwycięstwo i to z championem. W 2000 roku w Sopocie Cynthia tak bardzo spodobała się sędziemu iż przyznał jej CACIB (my jednak w tamtych czasach nie mieliśmy pojęcia co to oznacza) wniosek na Międzynarodowego Championa Piękności. Po 4 wystawach była już Championem Polski.
W międzyczasie nabyliśmy mały domek w Borach Tucholskich, który znajdował się pośrodku małej polanki w samym lesie. Pierwszy miot po Cynthi urodził się właśnie w tym domeczku w Gartkach pod przydomkiem mojego taty- "Znad Czerskiej Strugi"- 9 szczeniąt (od nazwy pobliskiej rzeki)- byłam jeszcze za młoda aby samodzielnie hodować. Z tego miotu pozostała w domu moja druga suczka Nemesis.
Z Nemesis było już inaczej niż z Cynthią. Nemesis już w klasie młodzieży zaczęła pokazywać się na ringu i lotem błyskawicy zrobiła Młodzieżowy Championat Polski. W wieku 15 miesięcy otrzymała rCACIB. W 2002 roku został zarejestrowany mój przydomek hodowlany "Znad Wielkiego Kanału"(nazwa drugiej rzeki obok Gartek, co prawda pełna nazwa brzmi Wielki Kanał Brdy, ale byłaby trochę za długa jak na przydomek hodowlany).
Wtedy też odkryłam coś zupełnie innego, mianowicie, że hovawart to nie tylko piękny wystawowy pies, ale także prawdziwy pies użytkowy. I tak oto postanowiłam dla mojej Cynthi na kolejny miot znaleźć partnera nie tyle pięknego co prawdziwie użytkowego. I udało się- Attila vom Wildweibchenstein z niemieckiego klubu RZV nie zawiódł moich oczekiwań- VPG- 3 zdane z pięknym wynikiem, kwalifikacja na mistrzostwa VPG, był tylko jeden problem z wystaw miał oceny bardzo dobre, postanowiłam jednak spróbować. Nie myliłam się…
W międzyczasie przeprowadziliśmy się po raz kolejny, tym razem na wieś. Nabyliśmy gospodarstwo z kilkoma hektarami w Nowych Prusach. Było to dla nas zupełnie nowe doświadczenie, ale nasze trzy konie były zachwycone swoim wielkim wybiegiem. 
Z końcem 2002 roku przybyły do naszego domu dwie zupełnie inne dziewczyny- jedna Chelsea Super Pracuś- border collie (w domu nazywana Czesia, suczka mojego brata Adama) i moja upragniona Ashera Afrazja- rohdesian ridgeback która miała biegać przy koniach. Po Chelsie urodziły się dwa mioty pod moim przydomkiem- G i F (później oddzieliłyśmy z mamą hodowlę i teraz borderki rodzą się pod przydomkiem „Alchera”), a po Asherze miot A tylko jeden bo Ashera zachorowała na padaczkę, także teraz zamiast wielu wrażeń staramy się aby było ich jak najmniej.No i biegi przy koniach też odpadają.
W 2003 roku urodził się po Cynthi mój pierwszy miot- E po wspaniałym niemieckim reproduktorze Attila vom Wildweibchenstein wyszkolonym do najwyższego stopnia w obronie IPO- 3 (do dnia dzisiejszego nie spotkałam hovka, który by dorównał jego mocnemu charakterowi). W miocie było 7 szczeniąt z których  została z nami Eunice. Attila w międzyczasie zdążył zrobić Ch. VDH (a więc co do jego wyglądu również się nie pomyliłam). Eunice to wykapany ojciec zarówno w wyglądzie jak i w pasji do pracy w IPO można by ją 100 razy puścić w pogoń za pozorantem a ona tylko zapyta czy będzie jeszcze 101 raz. W 2006 roku Eunice zdała IPO- 1, w 2008 roku ukończyła Championat Ukrainy, a w 2009 roku Championat Polski. Zobaczymy co będzie dalej...
W 2004 roku doczekaliśmy się dwóch miotów; miotu L- 5 szczeniąt  po Cynthi i Lumen Bixa pięknym mocnym psie z Finlandii mieszkającym w Czechach i miotu T- 10 szczeniąt- pierwszego miotu Nemesis po czarnym samcu z RZV doskonale wyszkolonym VPG 3, Ch. VDH, RZV Aron vom Roten Mohn. Z miotu L pozostał wielki podpalany samiec Lancelot, który bez problemu ukończył Młodzieżowy Championat Polski, odbył szkolenie PT, które zakończył egzaminem, niedawno Championat Ukrainy, a w tym roku miejmy nadzieje że również Championat Polski, a może i coś więcej, ale to dopiero czas pokaże.
W 2005 roku urodziły się szczenięta w miotach H- 10 szczeniąt i P- 7 szczeniąt po Eunice i psie z RZV VPG 1, Ch. VDH Iaron aus dem Emsland oraz po Nemesis i Lumen Bixa z racji wcześniejszego bardzo udanego miotu już po tym psie. Z miotu H został Helios i Hexe, która mieszka z moją mamą; kariera szkoleniowa i wystawowa dopiero przed nimi chociaż są już pierwsze małe sukcesy- Helios CWC i Najlepszy Pies w Rasie, a Hexe kilkakrotnie CWC, Najlepsza Suka w Rasie i Zwycięstwo Rasy. Teraz oboje poznają smak szkoleń, zobaczymy z jakimi wynikami je ukończą.
W 2007 roku w listopadzie wróciła do nas Pirania, którą odebrałam ze schroniska (właściciele niestety nawet nie stawili się na rozmowę ze mną)- widocznie nie była im już potrzebna; bardzo przykra sprawa. Szczęściem Pirania wiedzie u nas wspaniałe życie, co prawda bywają czasem spięcia rodzinne, pełne beztroskich zabaw. W tym roku tak jak i pozostali zaczęła szkolenie, co z tego będzie zobaczymy.
W międzyczasie wyjechałam do Niemiec co spowodowało że w hodowli nie było miotów. Po powrocie nabyłam gospodarstwo na Podkarpaciu w malowniczej wiosce Handzlówka pod Łańcutem. Zamieszkałam wraz z psami w starym prawie 100 letnim drewnianym domku otoczonym łąkami. Teraz psiaki mogą do woli hasać po łąkach.
Dopiero w 2008 roku w sierpniu urodził się nowy miot I- 10 maluszków po Eunice i SchH 1, ZM, BH Azeroth Biely demon. Charaktery maluchów to po prostu bajka- z miotu zostały z nami Iris i Imbor. Iris już teraz stawia pierwsze kroki w obedience, w przyszłości może i w IPO. Imbor ćwiczy obronę, robi to z takim zaangażowaniem niczym mamusia. Ale zanim pójdzie na zawody IPO to sprawdzi się na zawodach obedience.
Z początkiem nowego 2009 roku doczekaliśmy się kolejnych maluchów, tym razem bardzo skromnie, bo Nemesis obdarzyła nas tylko 4 szczeniąt- miot R po Azeroth Biely demon- jako że maluchy z miotu I mają takie wspaniałe charakterki, postanowiliśmy jeszcze raz użyć Azeroth'a. Z miotu R została Ryga, która stawia pierwsze kroki w PT, także wszystko dopiero przed nią. Nemesis tym samym skończyła swoją karierę hodowlaną, miała 3 mioty i to wystarczy, ale dalsze wystawy i szkolenia dopiero przed nią.
To również bardzo smutny czas, bo 13.09.2009 pożegnaliśmy Cynthię, naszą pierwszą hovawartkę. No ale trzeba jakoś żyć dalej...
Rok 2010 zaczął się szczęśliwie; w lutym Eunice wyjechała na krycie do użytkowego samca Anzi-Bady Kesidy. Maluszki z miotu C urodziły się 05.04.2010 w pokażnej ilości 12 sztuk.  Eunice tym samym zakończyła karierę hodowlana- 3 mioty to wystarczy. Z miotu została z nami maleńka Cynthia, imię oczywiście na cześć babci, mam nadzieję że mała pójdzie w ślady swoich doskonale wyszkolonych rodziców, no i może kilka wystaw zaliczy.

Stronę odwiedziło już 26651 Odwiedzający
Wszelkie prawa zastrzeżone!
 
Aktualności
Na nowy dom czeka jeszcze trzech pięknych chłopców, wszyscy prawidłowi o wspaniałych charakterach, lubią zabawy z ludzmi i mnóstwo pieszczot :-))) Zapraszam do kontaktu telefonicznego lub odwiedzin w hodowli.
27.06.2010
Wystawa w Przemyslu i sukces dla Lancelota- CWC, NPwR tym samym ukonczył Championat Polski!
20.06.2010
Wspaniała wiadomość ze Szczecina- nasza wnuczka Aira Nadmorski Wicher zgarnęła wszystko- CWC, CACIB i BOB. Gratuluje Haniu tak wspaniałej pociechy!
13.06.2010
Na wystawie w Lublinie Lancelot Najlepszym Psem w Rasie i wniosek CWC, a Ryga w młodzieży otrzymała tytuł Zwycięzca Młodzieży. Kolejne zmagania na ringu już za tydzień ;-).
Wspaniała wiadomość z Moskwy- nasz wnuk Akunin Nadmorski Wicher w maju zaliczył niemieckie testy ZTP. Serdeczne gratulacje!
4-5.06.2010
Gościliśmy u siebie tatusia naszego miotu C- Anzi Bady Kesidy i jego włacicieli. Fotorelacja z tego spotkania w dziale zdjęcia naszych hovków miot C.
25.05.2010
To dzień pełen wrażeń najpierw odwiedził nasze maluchy lekarz weterynarii, którego szczenięta powitały bardzo radośnie (sprawdziły jak dobre ma spodnie i buty ;-)); póżniej wieczorem była wizyta ze Związku Kynologicznego w składzie: pani sędzia międzynarodowy Anna Rogowska i pan sędzia krajowy Marcin Sudoł, którzy nie mogli wyjść z zachwytu jak piękne i doskonałe psychicznie są nasze szczenięta, co oczywiście ujęli w protokole kontroli miotu. Maluchy sprawiły jeszcze jedną niespodziankę przy tatuowaniu żaden maluch nawet nie zapiszczał. Pani Ania nie mogła wyjść z podziwu, że takich twardzieli mamy w domu :-))). Pierwsze maluchy pożegnamy już w ten weekend, na otarcie łez zostanie ze mną jeszcze kilka, bo kolejne odbiory po bożym ciele.
20.05.2010
Zapraszam do oglądania zdjęć naszych sześcio tygodniowych maluchów- więcej w dziale szczenięta.
15.05.2010
Iris na zawodach obedience w klasie 0- 75/100 pkt.; niestety wychodzi mój brak czasu na treningi, no ale cóż maluchy ważniejsze.
02.05.2010
Na wystawie w Łodzi Ryga doskonała ze srebrnym medalem, a Iris lokata 4 również doskonała; dodatkowo w opisie sędzina napisała :"profesjonalna prezentacja w ringu" :-)))
29.04.2010
Maluchy mają za sobą pierwszy spacer, w końcu pogoda dopisała, świeciło słoneczko, więc szczeniaki mogły szaleć do woli oczywiście w asyście mamusi no i całej bandy "znad Wielkiego Kanału" ;-))). Zdjęcia niebawem.
27.04.2010
Szczenięta mają za sobą już pierwszy prawdziwy posiłek; na śniadanie był pyszny twarożek (ekologiczny nie żaden ze sklepu ) a obiadek to mięsko drobiowe z ryżem. Zdjęcia w galerii.
25.04.2010
Na wystawie w Opolu Ryga w klasie młodzieży z oceną doskonałą i srebrnym medalem, a Iris w klasie pośredniej doskonała i brązowy medal.
Zapraszam do oglądania nowych zdjęć naszych szczeniąt z miotu C- zdjęcia naszych hovków.
20.04.2010
Nasz miot T kończy dzisiaj 6 latek. Ale ten czas szybko leci, aż trudno w to uwierzyć. Wszystkiego Najlepszego !!!
17.04.2010
Szczenięta otworzyły oczka i zaczęły zwiedzać swój kojec. Grubaski ważą już po 1400 g. Kolejne zdjęcia maluchów w poniedziałek.
12.04.2010
Pierwsze zdjęcia maluchów z miotu C. Zapraszam do działu szczenięta.
Wiosna nadeszła a wraz z nią wielkanocne zajączki w pokażnej ilosci 12 sztuk i to zdecydowanie wcześniej niż planowano. Maluchy maja się doskonale (waga ok. 500 g), uśmiechnnięta mamusia również. Zdjęcia drużyny niebawem.